Podchodzę do egzaminu praktycznego na prawo jazdy ósmy raz. Instruktor mówi, że mam umiejętności i powinnam już dawno zdać egzamin. Dwa pierwsze egzaminy oblałam na mieście, kolejne na placu manewrowym. Im częściej podchodzę do egzaminu, tym bardziej się stresuję. Mam wrażenie, że nigdy go nie zdam. Co robię nie tak?